Założenia programowe

Elżbieta Oficjalska

ZAŁOŻENIA PROGRAMOWE MUZEUM WSI OPOLSKIEJ

Inicjatywa budowy Muzeum Wsi Opolskiej zrodziła się w środowiskach związanych profesjonalnie z ochroną dóbr kultury, a jej głównym celem była ochrona zabytkowej drewnianej architektury świeckiej Śląska Opolskiego. Już pod koniec lat 50. XX w. postulowano utworzenie w Opolu Muzeum Budownictwa Ludowego jako jedynej możliwej formy zachowania zabytków ludowego budownictwa drewnianego. Ideę założenia placówki tego typu natychmiast podchwyciły opolskie tzw. czynniki polityczne i udzieliły jej szerokiego poparcia. Ową przychylność miejscowych władz politycznych starali się wykorzystać pierwsi budowniczowie Muzeum i w celu przyspieszenia jego powstania przedkładali im projekty gotowe do realizacji.

Początki Opolskiego Parku Etnograficznego sięgają lat 50. XX w. W tym okresie w Polsce i na świecie idea skansenowska powoli zaczynała nabierać charakteru zdecydowanie naukowego. Dopiero pod koniec lat 50. doszło do wyraźnego przełomu w tym zakresie. Rozpoczęcie prac związanych z powołaniem do życia opolskiego muzeum na wolnym powietrzu przypadło więc na okres, gdy polska idea skansenowska zaczęła właśnie się krystalizować. Na łamach wydawnictw branżowych toczono burzliwe dyskusje na temat zakresu, form i treści muzeów tego typu. Przyjmowano jednak, że zasadniczym celem zakładanych wówczas placówek jest ochrona zabytków architektonicznych i możliwie najpełniejsze przedstawienie życia dawnych mieszkańców wsi. Niestety na drodze do jego osiągnięcia napotykano wiele trudności spowodowanych brakiem zarówno doświadczenia, jak i przepisów regulujących zakup obiektów architektonicznych do kolekcji. Przedstawiona poniżej historia organizowania opolskiego skansenu obfituje w przykłady często intuicyjnych działań realizatorów tego projektu. Celem niniejszego opracowania jest jednak ukazanie m.in. tego, jak doskonale, mimo często niesprzyjających okoliczności, wywiązali się oni z powierzonego im zadania.

Pierwsze lata działalności Muzeum Śląska Opolskiego wiązały się z wstępnymi czynnościami podjętymi przez pracowników utworzonego w obrębie tej placówki Działu Etnograficznego, które miały doprowadzić do objęcia ochroną zabytkowego drewnianego budownictwa świeckiego, a w konsekwencji – do przeniesienia do skansenu najbardziej wartościowych i typowych dla budownictwa Opolszczyzny obiektów architektury. W tym zakresie szczególnym zaangażowaniem wykazał się Stanisław Bronicz – etnograf i kierownik naukowy Muzeum. W sporządzonej przez niego w 1958 r. notatce z posiedzenia członków Polskiego Towarzystwa Turystyczno-Krajoznawczego w Opolu zachował się zapis projektu ochrony zabytków chłopskiego budownictwa, w którym Bronicz proponował wciągnięcie zwiedzania obejmowanych pieczą obiektów do programów i tras wycieczek krajoznawczych, a także zalecał otablicowanie owych budowli i zaznaczenie ich lokalizacji na mapach tras turystycznych. W grudniu tegoż roku Ignacy Kuźniewski, dyrektor Muzeum Śląska Opolskiego, przedłożył Prezydium Wojewódzkiej Rady Narodowej w Opolu wniosek o otoczenie opieką konserwatorską wiejskiej architektury świeckiej na Opolszczyźnie, uzasadniając go tym, iż świeckie budownictwo drewniane powstało na tych samych zasadach konstrukcyjnych i estetycznych, co budowle sakralne i ze względu na swój cel użytkowy ma wartość dokumentu historycznego. Zwracał również uwagę na fakt, że dotychczas w ochronie zabytków preferowano obiekty sakralne, podczas gdy budownictwo świeckie, ze względu na brak pieczy ze strony konserwatora uległo prawie doszczętnemu zniszczeniu (pozostałości drewnianych chat zachowały się jedynie w lesistych okolicach powiatów opolskiego i oleskiego). Mając to na względzie dyrekcja Muzeum postanowiła domagać się czynnej opieki konserwatorskiej nad zabytkami drewnianego budownictwa świeckiego, a także prosić o przyśpieszenie ich inwentaryzacji. Co ważne, Kuźniewski wnosił również o „zabezpieczenie bardziej wartościowych zabytków poprzez ich zakupienie i rekonstrukcję w odpowiednim miejscu”, czyli w skansenie.

Ważnym etapem na drodze do utworzenia muzeum skansenowskiego w Opolu było opracowanie przez Stanisława Bronicza „Memoriału w sprawie urządzeń muzealnych miasta Opole”. Bronicz komentował w nim sytuację opolskich muzeów, omawiał plany powołania nowych placówek i – co ważne – postulował utworzenie skansenu. Uzasadniając potrzebę powstania muzeum tego typu. pisał o konieczności ochrony budownictwa świeckiego, które w przyszłości prawdopodobnie będzie systematycznie niszczone przez właścicieli posesji „wszelkimi legalnymi i nielegalnymi sposobami [...], gdyż stoi [ono] na drodze powstawania nowoczesnych obiektów murowanych”. Należy tu nadmienić, że ten wątek był wielokrotnie podnoszony podczas późniejszych spotkań dotyczących tworzenia opolskiego skansenu. Wydaje się, że był on jednym z ważniejszych argumentów przemawiającym za przyśpieszeniem utworzenia muzeum skansenowskiego w Opolu.

Nie bez znaczenia był również fakt, że budownictwo drewniane w porównaniu z murowanym rzadko było poddawane konserwacji. Może o tym zaświadczyć choćby to, że w połowie lat 50. XX w. wśród obiektów zabytkowych, wobec których zastosowano takie zabiegi w okresie powojennym, budynki drewniane stanowiły zaledwie 7,1%. Liczba ta odnosiła się niestety jedynie do budownictwa wpisanego do rejestru zabytków, którym objęto obiekty najcenniejsze, pomijając przy tym wiele przykładów budownictwa chłopskiego. Tymczasem każde opóźnienie w konserwacji obiektów drewnianych pociągało za sobą nieodwracalne zniszczenia prowadzące w konsekwencji do resekcji całych zespołów. Autor wspomnianego wcześniej „Memoriału...” utrzymywał, że jedynym rozsądnym rozwiązaniem tej trudnej sytuacji byłoby przeniesienie wytypowanych wcześniej obiektów w inne miejsce, w którym „nie będą stały nikomu na zawadzie [...] [a także] będą mogły należycie być strzeżone i najekonomiczniej konserwowane. Takim sposobem i miejscem jest właśnie urządzenie, które nazywamy skansenem”.

Jedną z zasadniczych kwestii związanych z powołaniem Muzeum była jego lokalizacja. W swoim „Memoriale...” Bronicz przedstawił kilka propozycji umiejscowienia skansenu, zaznaczając przy tym, że typowane wcześniej “w gronie entuzjastów” takie miejscowości, jak Góra Św. Anny czy Stare Olesno, nie wydają się najbardziej odpowiednimi miejscami przede wszystkim ze względu na ich sporą odległość od ciągów komunikacyjnych. Powoduje to trudności z dojazdem i tym samym decyduje o mniejszej atrakcyjności takiego usytuowania. Zdaniem Bronicza najwłaściwszym miejscem na siedzibę dla tej placówki byłaby wyspa Bolko znajdująca się w niewielkiej odległości od centrum Opola, które już wówczas miało status miasta wojewódzkiego. Dodatkowym atutem przemawiającym za tą lokalizacją był fakt, że skansen stałby się wtedy ważną częścią planowanego na wyspie tzw. parku wypoczynku i kultury. Tak szczegółowo przemyślana i przedstawiona propozycja usytuowania tej instytucji stanowi niejako potwierdzenie tego, że koncepcja powołania muzeum budownictwa ludowego zrodziła się znacznie wcześniej, a „Memoriał...” i poprzedzający go o kilka miesięcy wniosek dyrektora Kuźniewskiego były następstwem wcześniejszych ustaleń dokonanych w środowisku opolskich muzealników.

Opracowany przez Bronicza „Memoriał w sprawie urządzeń muzealnych miasta Opole” został zaprezentowany na posiedzeniu Prezydium Miejskiej Rady Narodowej, na którym podjęto uchwałę O zadaniach w dziedzinie kultury, deklarując w niej poparcie dla poczynań Muzeum Śląska Opolskiego „w jego słusznych dążeniach do zorganizowania na wyspie Bolko muzeum skansenowskiego”. Na tej podstawie Stanisław Bronicz jako pracownik Muzeum i jednocześnie członek Rady Kultury Prezydium Miejskiej Rady Narodowej podjął działania zmierzające do utworzenia skansenu. W pierwszej kolejności przeprowadził wstępne rozmowy w celu uzgodnienia lokalizacji skansenu na wyspie Bolko. Zawiadujący terenami wyspy dyrektor Zieleni Miejskiej w Opolu zaproponował obszar o powierzchni 0,43 ha, lecz Bronicz uznał go za stanowczo zbyt mały. W drodze pertraktacji ustalono więc, że skansen zajmie terytorium o powierzchni 2 ha, położone na południe od przyszłego ogrodu zoologicznego. Jak na potrzeby muzeum typu skansenowskiego obszar ten był wprawdzie bardzo ograniczony, lecz istniała możliwość powiększenia go w kierunku Odry. Opracowując projekt skansenu na wyspie Bolko, Bronicz korzystał m.in. z doświadczeń rumuńskich oraz opierał się na „normie zagęszczenia” zastosowanej w skansenie bukaresztańskim. Na przydzielonych 2 ha planował rozmieścić około 10 kompletnych zagród, czyli mniej więcej 50 obiektów drewnianego budownictwa zabytkowego. Z punktu widzenia współczesnych koncepcji skansenowskich przy zakładanej liczbie budynków taki areał był za mały do prawidłowego zobrazowania złożonych treści kulturowych.

Postępujące prace koncepcyjne nad organizacją skansenu w Opolu spowodowały nawiązanie ścisłej współpracy między Muzeum Śląska Opolskiego a wojewódzkim konserwatorem zabytków w zakresie rejestracji zabytkowego budownictwa drewnianego. Konserwator zobowiązał się m.in. zaciągnąć kredyt na pokrycie kosztów przygotowania projektu muzeum budownictwa oraz kosztów wykonania dokumentacji architektonicznej przeznaczonych do niego obiektów. Dokładny wykaz tych budowli z terenu całego województwa planowano sporządzić w ciągu dwóch lat (1959–1960).

Korzystna atmosfera sprzyjająca pracom związanym z organizowaniem opolskiego skansenu w dużym stopniu była zasługą osobistego zaangażowania słynnego przewodniczącego Prezydium Miejskiej Rady Narodowej w Opolu Karola Musioła, który miał ponoć oświadczyć, że: „skansen na Bolko jest przez Radę postanowiony i skansen ten tu będzie. Jeżeli byłyby jakie przeszkody ze strony czynników wyższych, to porozmawiamy z odnośnymi władzami i panem ministrem”. Nie brakowało jednak głosów twierdzących, że budowa muzeum skansenowskiego nie jest najlepszym sposobem ochrony budownictwa ludowego. Do grona przeciwników skansenu należał m.in. wojewódzki konserwator zabytków Karol Róża. Chociaż oficjalnie był on zaangażowany w organizację muzeum, to pozwolił sobie na następującą wypowiedź: „w sprawie tego skansenu pytano mnie o opinię w partii. Wydałem opinię ujemną, bo uważam, że lepiej za te pieniądze odremontować domy chłopom na wsi”. Wiele wskazuje na to, że również w samym Muzeum Śląska Opolskiego nie było zgody co do zasadności utworzenia skansenu. Świadczy o tym choćby to, że na jednym z posiedzeń Komisji Kultury MRN Karol Musioł miał powiedzieć: „zróbcie najpierw porządek w waszym Muzeum w Opolu, bo tam jest człowiek, który występuje z opinią osobistą, jakoby muzeum skansenowskie tu na Opolszczyźnie nie było potrzebne. Może to głos nieważny, ale szkodliwy”. W niechętnych skansenowi opiniach dość często odwoływano się do postulatów wysuniętych przez grono ekspertów deklaracji Międzynarodowej Rady Muzeów (ICOM), zwłaszcza do tego, który głosił, że zabytek winien być chroniony in situ tak długo, jak tylko jest to możliwe. Przeniesienie budynku do muzeum jest bowiem złem koniecznym i tylko wyjątkowe okoliczności mogą usprawiedliwiać takie działanie. Przeciwnicy skansenu występowali więc z apelami o utrzymanie jak największej liczby zabytków budownictwa ludowego w ich pierwotnym miejscu, by były „krasą krajobrazu i by dawały obraz bogactwa kultury polskiej”. Tymczasem już wtedy było wiadomo, że idea zachowania starego budownictwa na wsi wbrew interesom ich właścicieli jest z góry skazana na niepowodzenie.

Mimo przedstawionych wyżej opinii, coraz częściej zgadzano się jednak z tym, że ochrona drewnianego budownictwa świeckiego na Opolszczyźnie jest możliwa jedynie poprzez przeniesienie zabytków do muzeum na wolnym powietrzu. Ponadto zdawano sobie sprawę z tego, że wzniesienie skansenu w Opolu nie tylko świadczyłoby o rozwoju miasta i regionu, lecz również poszerzyłoby ofertę kulturalną proponowaną żyjącej tu ludności. Wybrane pod budowę skansenu miejsce – wyspa Bolko – doskonale wpisywało się w koncepcję przekształcenia tego terenu w park kultury i zapewniało najlepsze warunki dla ochrony zabytków, ponadto miało wszelkie predyspozycje do tego, by stać się – zgodnie z życzeniem władz – obiektem dydaktycznym i propagandowym. Budowę opolskiego skansenu zaczęto też uznawać za „pożądaną” ze względu na zbliżające się obchody 1000-lecia państwa polskiego, podczas których obiekt ten mógłby stanowić „pamiątkowy dokument polskości”. Wszystkie przedstawione przesłanki doprowadziły do tego, że w 1959 r. inż. Jan Wojnarowicz z Wrocławskiego Biura Projektów w ramach prac nad Parkiem Kultury i Wypoczynku na wyspie Bolko zaprezentował wstępną koncepcję budowy skansenu.

W tym samym czasie, gdy zabiegano u miejscowych władz o administracyjne i polityczne poparcie dla idei utworzenia muzeum budownictwa ludowego w Opolu, prowadzono też szeroko zakrojone prace których celem było merytoryczne uzasadnienie tego projektu . Podjęto również próby wytypowania obiektów, które należałoby przenieść do planowanego skansenu, a także zajęto się opracowaniem jego założeń projektowych. Pojawiła się w związku z tym konieczność pozyskania dla tej sprawy autorytetów z dziedziny etnografii, budownictwa ludowego i muzealnictwa. Jednym z pierwszych specjalistów poproszonych o pomoc w tym względzie był prof. Mieczysław Gładysz – znawca opolskiego regionu i jego kultury tradycyjnej. W liście skierowanym do Stanisława Bronicza –byłego współpracownika i podwładnego – prof. Gładysz zdecydowanie poparł powstanie placówki skansenowskiej w Opolu i o zaprezentowanym mu pomyśle wypowiedział się w następujący sposób: „ustalenie profilu jako modelu polskiego uważam za rzecz stosunkowo trudną i wymagającą poważnych studiów tak terenowych, jak też konsultacji teoretyczno-ideologicznych”. Projekt budowy skansenu uznał za przedsięwzięcie dużej klasy i wyjątkowego znaczenia dla kultury polskiej na Śląsku Opolskim.

Uwieńczeniem wstępnej fazy przygotowań było zorganizowanie 12 sierpnia 1959 r. w Opolu pierwszej z serii organizowanych przez Prezydium Miejskiej Rady Narodowej konferencji, której tematem przewodnim było założenie opolskiego. Jej obrady podzielono na dwie części. W pierwszej prócz zaproszonych specjalistów w zakresie etnografii udział wzięli przedstawiciele władz lokalnych (członkowie Prezydium i pracownicy wydziałów Miejskiej Rady Narodowej w Opolu), wojewódzki konserwator zabytków, a także wysłannicy PZPR. W części drugiej uczestniczyli specjaliści powołani w skład komisji rzeczoznawców, których zadaniem było sformułowanie wytycznych do założeń projektowych muzeum skansenowskiego.

Pierwszą część konferencji otworzył przewodniczący Prezydium MRN Karol Musioł, który w wygłoszonym przemówieniu stwierdził, że skansen jest jednym “z koniecznych urządzeń równoległych do budownictwa mieszkaniowego, które po zaspokojeniu podstawowych potrzeb bytowych mieszkańców [...] ma im dać pożądane zaspokojenie potrzeb kulturowych”. W dalszej kolejności wystąpił Stanisław Bronicz, przedstawiając referat sprawozdawczo-programowy, w którym podkreślił, że idea powołania muzeum skansenowskiego wynika z konieczności ratowania resztek drewnianego budownictwa chłopskiego. Według niego “zebranie i chronienie co zdatniejszych okazów tego budownictwa w urządzeniu skansenowskim jest właściwie akcją ratunkową ubiegającą tylko o kilka lat znacznie żmudniejszą potem prace archeologów”. Na uwagę zasługuję tu fakt, że w tym wystąpieniu Bronicz jako pierwszy określił podstawowe wytyczne założeń projektowych, tzn. formę, zakres i funkcję muzeum skansenowskiego (zabezpieczenie wybranych przykładów budownictwa chłopskiego) oraz wskazał sposoby realizacji tego zamierzenia (sporządzenie projektu wstępnego i kosztorysu). Podkreślił również, że przydzielony na potrzeby placówki teren o powierzchni 3 ha (wcześniej 2 ha) jest stanowczo za mały – jego zdaniem powinien on wynosić co najmniej 10 ha. W dyskusji, która nastąpiła po wystąpieniach prelegentów, uczestnicy konferencji ustalili ogólne wytyczne realizacji projektu oraz uzgodnili konieczne działania. Za sprawę najpilniejszą uznano inwentaryzację budownictwa na terenie całego województwa w jego granicach historycznych, a także zabezpieczenie wybranych zabytków przez umieszczenie ich w muzeum na wolnym powietrzu oraz sporządzenie projektu wstępnego wraz z kosztorysem. Realizację tych zadań powierzono pracownikom Muzeum Śląska Opolskiego, zaś kierowanie pracami – Stanisławowi Broniczowi. Materiały z tej części konferencji dołączono do przesłanego później przez Muzeum Śląska Opolskiego do Centralnego Zarządu Muzeów i Ochrony Zabytków Ministerstwa Kultury i Sztuki w Warszawie wniosku z prośbą o akceptację koncepcji zorganizowania w Opolu muzeum skansenowskiego. Wniosek uzasadniano tym, że jest to jedyny sposób, by uratować od zniszczenia obiekty stanowiące przykład tradycyjnego, świeckiego budownictwa drewnianego, które coraz częściej są uznawane przez ich właścicieli za przeszkodę w unowocześnianiu gospodarstw wiejskich. Jednocześnie podkreślano fakt, że nie ma możliwości objęcia tych zabytków dostateczną ochroną prawną i otoczenia ich opieką konserwatora.

Drugą, merytoryczną część konferencji poświęcono ustaleniu wytycznych do założeń projektowych muzeum, a także określeniu zakresu przedmiotowego, form ekspozycji i sposobów realizacji projektowanej placówki. Ponieważ uzgodnienia poczynione w tej fazie obrad miały ogromny wpływ na późniejsze poczynania organizatorów muzeum, warto więc szczegółowo prześledzić jej przebieg.

Na wstępnie powołano komisję rzeczoznawców, w skład której weszli etnografowie i muzealnicy ze Śląska, a wśród nich: doc. Józef Ligęza – dyrektor Muzeum Górnośląskiego w Bytomiu, Ludwik Dubiel – dyrektor Muzeum w Gliwicach, Ignacy Kuźniewski – dyrektor Muzeum Śląska Opolskiego w Opolu, prof. Jan Świderski – członek Rady Kultury Wojewódzkiej Rady Narodowej w Opolu oraz Stanisław Bronicz. Tu należy  odnotować, że na konferencję nie przybyli zaproszeni profesorowie Adolf Nasz i Mieczysław Gładysz. Ten ostatni w przesłanym liście wyraził zainteresowanie projektem i zadeklarował swą pomoc w działaniach związanych z powołaniem i organizacją muzeum w Opolu.

Kierując się zasadą reprezentatywności, członkowie powołanej komisji uznali, że w skansenie powinny się znaleźć najlepiej zachowane obiekty budownictwa drewnianego z całego Śląska Opolskiego, tzn. powinny one pochodzić nie tylko z tej części obszaru, która obecnie znajduje się w jego granicach administracyjnych, lecz również z ziem wyznaczonych jego granicami historyczno-etnicznymi, czyli np. z powiatu lublinieckiego, który z kulturą Opolszczyzny był związany typologicznie. Ponadto komisja była zgodna co do tego, że w celach porównawczych w skansenie opolskim należy umieścić także najbardziej charakterystyczne przykłady budownictwa z całego Górnego Śląska z Beskidem Śląskim włącznie. Co więcej – uznano za wskazane uwzględnienie przykładów budownictwa z sąsiadujących z Opolszczyzną regionów Polski Centralnej. Zakres typologiczny tych propozycji był więc niezwykle rozległy i wykraczał daleko poza ramy skansenu regionalnego. Muzeum prezentujące budownictwo wielu regionów ma wprawdzie większe możliwości oddziaływania ze względu na zróżnicowanie form budownictwa wiejskiego, lecz jednocześnie może nużyć liczbą ekspozycji. Tymczasem, jak wiadomo, główną zaletą skansenu regionalnego jest bliskość środowiska, z którego pochodzą konkretne zabytki budownictwa, gdyż nie są one wtedy pozbawione swego naturalnego kontekstu i otoczenia przyrodniczego.

Następną z omawianych kwestii była forma zaprezentowania obiektów. Uczestnicy konferencji proponowali, by nadać całości ekspozycji charakter osady, wewnątrz której zostałyby wyodrębnione poszczególne typy budownictwa. W ogólnych założeniach metodologicznych skansenu przyjęto, że podstawową jednostką ekspozycji utworzonego na jego terenie parku etnograficznego powinna być zagroda, tj. całość mieszkalno-gospodarcza. Wyrażono przekonanie, że wiodący w niej obiekt, czyli dom mieszkalny, zyska pełną wartość ekspozycyjną dopiero wtedy, gdy pojawi się on w pełnym składzie z innymi zabudowaniami, tzn. ze stodołą, stajnią, spichlerzem, piwnicą, studnią i ogrodzeniem. Ponieważ uznano, że obiekty w skansenie powinny być reprezentatywne dla danego rejonu, zalecano odtwarzanie jedynie określonych typów kompletnych zagród. W ślad za tym postulowano, by w miarę możliwości przenosić całe zespoły zagrodowe, uzupełnione ewentualnie obiektami z innych gospodarstw. Wszyscy mieli przy tym świadomość trudności, jakie mogą się pojawić w trakcie realizacji układu zagrodowego ze względu na małą liczebność zachowanych kompletnych zagród. Przy wyborze obiektów do skansenu sugerowano uwzględnianie rozwarstwienia społecznego mieszkańców wsi, by móc przedstawiać przykłady domów komorniczych, chałupniczych, zagrodniczych i gburskich. Budownictwo dworskie miałyby reprezentować zachowane spichlerze, które mogłyby być wykorzystane w ekspozycji na sale wykładowe lub w czasie niepogody służyłyby za schronienie dla zwiedzających. Nadto uczestnicy konferencji położyli nacisk na konieczność umieszczenia w skansenie obiektów związanych z rzemiosłem i przemysłem ludowym (kuźnie i kuźnice, młyny i wiatraki, olejarnie, folusze, blicharnie itp.), a także postulowali ich należyte wyeksponowanie. Mogłoby temu sprzyjać wydzielenie tej części wystawy i umieszczenie budynków na płaskich nasypach. W formie ekspozycji wyodrębnionej należałoby pokazywać również obiekty reprezentatywne dla budownictwa drobnomieszczańskiego (np. chatę podcieniową z Gorzowa Śląskiego) oraz obiekty charakterystyczne dla rzemiosła małomiasteczkowego. Uzupełnieniem obrazu dawnej wsi miałyby być przykłady architektury sakralnej (kościół, kapliczki, krzyże przydrożne).

W zakresie praktycznej realizacji przedsięwzięcia postulowano przenoszenie obiektów typowych, możliwie w stanie pierwotnym, dopuszczając przy tym wymianę niektórych elementów, a nawet pełną rekonstrukcję zniszczonych partii.

Budowa skansenu, według uczestników konferencji, powinna być realizowana rocznymi etapami. W pierwszym roku organizacji należy ukończyć prace przygotowawcze, tj. przeprowadzić inwentaryzację oraz komisyjne typowanie obiektów do przeniesienia, uzyskać lokalizację na wyspie Bolko, a także opracować wstępny projektu wraz z kosztorysem. Podkreślano przy tym konieczność nadania parkowi etnograficznemu charakteru muzealnego, co byłoby możliwe jedynie przy zachowaniu zasad i działania wszystkich elementów ekspozycji: architektury, wnętrz i otoczenia przyrodniczego. Tylko tak zorganizowane muzeum na wolnym powietrzu dawałoby możliwość zrozumienia materialnego dziedzictwa kulturowego Opolszczyzny.

Odpowiedzialnym za prace nad uporządkowaniem wytycznych i założeń projektowych został Stanisław Bronicz. Jednym z pierwszych zadań Bronicza jako koordynatora projektu było zlecenie dr Marii Gładyszowej opracowania materiałów wstępnych do założeń projektowych planowanej placówki. Miał to być jedynie zarys stanu, w jakim w owym czasie znajdowały się obiekty budownictwa, głównie drewnianego, wraz ze wskazaniem tych najbardziej wartościowszych, którym grozi dewastacja i wyburzenie. Gładyszowa miała też zająć się przygotowaniem projektu „składu” przyszłego muzeum z uwzględnieniem jego strony funkcjonalnej. Ponadto miała sporządzić wykaz wybranych zabytków. Podobne zadanie zamierzano również powierzyć prof. Adolfowi Naszowi z katedry etnografii Uniwersytetu Wrocławskiego i Ludwikowi Dubielowi –dyrektorowi gliwickiego muzeum.

W listopadzie 1959 r. Prezydium MRN w Opolu przekazało Muzeum Śląska Opolskiego długo oczekiwane środki na sfinansowanie prac przygotowawczych związanych z utworzeniem skansenu na wyspie Bolko. Opracowany w zespole konserwatora wojewódzkiego preliminarz stanowić miał podstawę do sporządzenia planu wydatków na: badania prowadzone przez pracowników Muzeum Śląska Opolskiego, studia nad budownictwem, wykonanie pełnej inwentaryzacji technicznej i rejestracji zabytków w terenie, a także na przygotowanie założeń projektowych oraz na zakup zabytków (dwóch spichlerzy dworskich) i ich konserwację.

Tymczasem okazało się, że uzgodniona na początku 1959 r. lokalizacja muzeum na wyspie Bolko nie była taka pewna, jak się początkowo wydawało, ponieważ na terenie wstępnie przeznaczonym pod budowę skansenu planowano również wzniesienie hali wystawowej. Sprawę wkrótce wyjaśniono i już w lutym 1960 r. lokalna prasa donosiła „jeszcze w tym roku rozpocznie się organizowanie muzeum skansenowskiego na wyspie Bolko w Opolu”. Konieczność budowy „muzeum ludowego” w tym miejscu została potwierdzona przez Radę Konserwatorską Województwa Opolskiego. Ponadto na posiedzeniu Rady, które odbyło się 13 maja 1960 r., uzasadniono budowę skansenu potrzebą zabezpieczenia zabytków typowych dla regionu, miejscowości czy wsi. Wówczas też postanowiono o przeprowadzeniu kompleksowej inwentaryzacji domów mieszkalnych, zagród wiejskich, wiatraków i młynów mających regionalne cechy zabytkowe. Rozbiórce miałyby podlegać jedynie te obiekty, których nie można odbudować z powodu znacznych zniszczeń.

Prace związane z inwentaryzacją budownictwa drewnianego stanowiły jeden z etapów przygotowań do utworzenia skansenu. Stwierdzono, że wybór obiektów nie może być przypadkowy i winien być poprzedzony wnikliwymi pracami badawczymi i inwentaryzacyjnymi. Podobnie jak w innych regionach, dobrze zbadane zostało budownictwo sakralne od dawna figurujące w rejestrze zabytków i otoczone odpowiednią opieką konserwatorską. Znacznie gorzej przedstawiała się sytuacja drewnianego budownictwa mieszkalnego i gospodarczego, zaś budownictwo przemysłowe znajdowało się w stanie wręcz katastrofalnym. Inwentaryzacja budownictwa ludowego przeprowadzona w latach 1959–1960 wykazała, że w województwie opolskim znajduje się około 300 obiektów o różnym przeznaczeniu, z których zaledwie 150 zachowało się w stanie niezmienionym. Cztery lata późnej liczba przykładów drewnianego budownictwa zmniejszyła się do blisko 250. Jak oceniał Bronicz, każdego roku ubywało od 6 do 10 obiektów. Działo się tak z powodu braku konserwacji, na skutek pożarów bądź w wyniku wznoszenia w ich miejsce nowoczesnych budynków. W efekcie tylko kilkadziesiąt z nich zachowało się w jako takim stanie.

Inwentaryzacja obiektów typowanych do przeniesienia do skansenu miała się odbywać w dwóch etapach. W pierwszym z nich prowadzone by były prace pomiarowe w terenie (pomiary obiektu, parceli i elementów małej architektury w obrębie parceli), w drugim – planowano rozrysowanie obiektów w skali 1:50 (detale w skali 1:10), natomiast braki zostałyby przedstawione w formie propozycji rekonstrukcji. Wskazówki inwentaryzacyjne zawarte zostały w „Instrukcji dla przeprowadzających inwentaryzację drewnianego budownictwa zabytkowego dla celów skansenowskich” opracowanej przez Karola Różę, opolskiego konserwatora wojewódzkiego.

Doborem obiektów “zasługujących w pierwszym rzędzie na objęcie ścisłą ochroną przez przeniesienie ich do planowanego Muzeum Budownictwa Ludowego” miała zająć się powołana w tym celu Komisja Rzeczoznawców. Z zachowanych dokumentów wynika, że w 1960 r. odbyły się trzy posiedzenia wyjazdowe tej komisji poświęcone doborowi budynków, który był prowadzony w różnych subregionach województwa. Ustalono wówczas następujące kryteria wyboru obiektów do przeniesienia: typowość, stan zachowania, stopień zagrożenia rozbiórką oraz walory estetyczne. Wieku nie uważano za kryterium najważniejsze. Komisja, opierając się na wykazie zabytków sporządzonym przez Dział Etnografii Muzeum Śląska Opolskiego w porozumieniu z konserwatorem wojewódzkim, zapoznała się z obiektami z powiatów opolskiego i oleskiego. Na Do przeniesienia zakwalifikowano wówczas m.in. starą szkołę z Kolonowskiego (jedyny obiekt tego typu na Opolszczyźnie), a także jedną kompletną zagrodę z powiatu oleskiego (dom i budynki gospodarcze).

W październiku 1960 r. w Opolu odbyła się kolejna konferencja w sprawie budowy Muzeum Budownictwa Ludowego w tym mieście, na której Stanisław Bronicz przedstawił dwa opracowania – „Zarys wytycznych do założeń projektowych Muzeum Budownictwa Ludowego w Opolu” oraz „Założenia dyskusyjne do zagadnienia funkcji planowanego Muzeum Budownictwa Ludowego”. Dzisiaj można je uznać za uzupełniającą się całość, w której zawarte zostały założenia i koncepcje dotyczące opolskiego skansenu. Bronicz wymienił w nich wielokrotnie już przedstawiane przyczyny decydujące o konieczności ochrony tradycyjnego budownictwa drewnianego w muzeach typu skansenowskiego, wśród nich znalazło się m.in. postępujące zanikanie obiektów tego typu spowodowane urbanizacją i modernizacją wsi. W zaprezentowanych opracowaniach główne cele skansenu, jakimi były i są po dzień dzisiejszy ochrona, konserwacja i udostępnianie obiektów, miały być dopełnione ukazaniem pełnionych przez te budynki w pierwotnym miejscu funkcji. Należało przy tym wszelkimi sposobami utrzymać dominację naczelnego założenia projektowego, czyli zachować w skansenie nadany mu charakter muzeum wsi. Ponadto Bronicz uważał, że dla opolskiej placówki najbardziej odpowiednia byłaby nazwa „Muzeum Wsi Opolskiej”, gdyż jednym z ważniejszych założeń jej działalności miała być odbudowa obiektów w układzie wsi wielodrożnicy. Wcześniej dość często w odniesieniu do niej używano określenia „Muzeum Budownictwa Ludowego”, która to nazwa – według niego – nie oddawałaby w pełni złożoności pełnionych przez nią funkcji  i prowadziłaby do „wyjałowienia i oderwania od życia muzeum skansenowskiego”. Bronicz był zdania, że w „muzeum wsi” zespół zabudowań powinien tworzyć tło dla właściwej ekspozycji zabytków kultury materialnej, jakimi są narzędzia i drobne sprzęty gospodarcze stanowiące typowe tradycyjne wyposażenie budynków. W zaproponowanych przez niego założeniach  zabytki budownictwa zachowywały charakter muzealny, tzn. nie były „zasiedlone” ludźmi grającymi w nich role gospodarzy. Bronicz, nie planował też przeznaczenia zabytkowych obiektów na mieszkania dla pracowników skansenu.

Krótko po przedstawieniu „Zarysu wytycznych...” i „Założeń dyskusyjnych...”, Bronicz sporządził kolejne opracowanie pt. „Materiały do założeń projektowych Muzeum Budownictwa Ludowego w Opolu”, które stało się podstawą przygotowanych w 1963 r. przez inż. Joannę Kłopocką „Założeń projektowych Muzeum Wsi Opolskiej”. W „Uwagach wstępnych” do „Materiałów do założeń projektowych...” Bronicz określił ramy przestrzenne terytorium stanowiącego źródło eksponatów prezentowanych w przyszłym skansenie. Przyjął on, że obszar ten będą wytyczać administracyjne granice województwa opolskiego, pominął przy tym granice historyczne tego regionu. Takie ujęcie wykluczało z badań powiat lubliniecki, znajdujący się wtedy w granicach województwa katowickiego, jednocześnie włączało w obszar zainteresowania powiat raciborski (po reformie administracyjnej w 1974 r. powiat ten został przyłączony do województwa katowickiego). W zakresie organizacji przyszłego skansenu Bronicz postulował, aby obiekty skansenowskie zaprezentować w dwóch zespołach uszeregowanych według funkcji i typu. Biorąc pod uwagę funkcję, jaką obiekty te pełniły in situ, sklasyfikował wyselekcjonowane budynki na: mieszkalne, wielodzielne (tj. mieszkalno-gospodarcze), gospodarcze, sakralne i przemysłowe. Dzieląc je natomiast według reprezentowanych przez nie typów, wyróżnił siedem kategorii – pięć regionalnych, zgrupowanych w zespoły zagrodowe, oraz dwie osobne grupy, tzw. specjalną i ogólną. Podział ten prezentował się następująco:

1) subregion północno-wschodni (powiaty oleski i kluczborski) – 24 obiekty zgrupowane w czterech zagrodach – gburskiej, średniackiej i dwóch chałupniczych – oraz 2 obiekty rzemieślnicze – kuźnia i „kołodziejarnia” (sic!);

2) subregion centralny (powiat opolski) – 12 obiektów, w tym dwie zagrody – średniacka i chałupnicza – oraz obiekt rzemieślniczy, tzw. koszykarnia;

3) subregion południowo-wschodni (powiat strzelecki) – 4 obiekty zgrupowane w dwóch zagrodach;

4) subregion południowy (powiat raciborski) – 5 obiektów zgrupowanych w dwóch układach zagrodowych;

5) subregion zachodni (powiat nyski) –3 obiekty składające się na jedną zagrodę.

6) zespół ogólny – 3 obiekty – szkoła, kościół, kapliczka „rozmieszczone dowolnie według przykładów tradycyjnych i warunków terenowych”;

7) zespół specjalny – 9 obiektów, wśród których znalazły się spichlerze i przykłady budownictwa przemysłowego (wiatraki, młyn, blich, kuźnica), a także tzw. buda myśliwska.

Proponowany układ prezentujący poszczególne subregiony Bronicz oparł na ogólnie przyjętych zasadach tworzenia parków etnograficznych, w których układ regionalny (z dążnością do tworzenia całych zespołów wiejskich) uznano za bardziej korzystny, niż układ chronologiczny.

Autor „Materiałów do założeń projektowych...” również zwrócił uwagę na konieczność zapewnienia zwiedzającym skansen odpowiedniego zaplecza socjalnego. Przewidywał, że w jednym czasie może go odwiedzić około 500 (!) osób i spędzić w nim około 2–4 godziny. Należy zatem zorganizować dla nich miejsca wypoczynku, punkty gastronomiczne i obiekty sanitarne. Koszty utworzenia takiego muzeum, uwzględniające nabycie, przeniesienie, konserwację i odbudowę części zabytkowej, Bronicz ocenił na 7 mln zł. Kwota nie obejmowała jednak kosztów związanych z opracowaniem założeń projektowych, prac pomiarowo-kartograficznych, aranżacji mikropejzażu skansenu oraz budowy części gospodarczej (magazynów, pracowni konserwatorskich i naukowych itp.).

W czasie gdy powstawały wymienione wyżej dokumenty okazało się, że z planu budowy na wyspie Bolko zarówno skansenu, jak i całego parku wypoczynku należy zrezygnować ze względu na zalanie tego obszaru podczas powodzi, która nawiedziła region w lipcu 1960 r. Zatem w opracowanych jesienią 1960 r. „Materiałach do założeń projektowych...” Bronicz przedstawił pomysł nowej lokalizacji. Chodziło tu o część poligonu wojskowego o powierzchni 10 ha, który znajdował się w Bierkowicach pod Opolem. Obszar ten już wcześniej był brany pod uwagę, gdy zastanawiano się nad umiejscowieniem skansenu, a nawet został dla niego „zarezerwowany”. Zanim jednak doszło do owej kłopotliwej – jak się później okazało – rezerwacji, rozpatrywano też kilka innych propozycji.

W ciągu miesiąca odbyło się kilka posiedzeń komisji, której zadaniem było wytypowanie spośród proponowanych lokalizacji miejsca najbardziej odpowiedniego na potrzeby skansenu.

W tym celu w sierpniu 1960 r. zorganizowano pierwszą sesję wyjazdową komisji złożonej wówczas głównie z przyrodników do sąsiadujących ze sobą wsi Pokój i Okoły. Za lokalizacją skansenu w Pokoju przemawiało wiele przesłanek. Jako przedwojenna miejscowość uzdrowiskowa i była siedziba książąt wirtembersko-oleśnickich dysponował on warunkami, które pozwoliłyby przekształcić go w „teren wypoczynku dla pracowników przemysłu”. Skansen usytuowany w bezpośrednim sąsiedztwie pałacowego parku w Pokoju stałby się wtedy częścią kompleksu wypoczynkowego. Ponadto miejscowość ta miała dogodne połączenia kolejowe i autobusowe z Opolem, a także odpowiednie otoczenie przyrodnicze – park z okazami starodrzewu i las. Wadą lokalizacji w Pokoju była dość duża odległość od Opola (około 30 km). W przypadku zaś wsi Okoły rozpatrywano teren przysiółka Czarna Woda, położonego około 10 km od Pokoju i o powierzchni 15 ha. Miejsce to było wprawdzie przyrodniczo ciekawe i urozmaicone – polana otoczona lasami, z ciekami wodnymi – jednak z góry skazane na niepowodzenie ze względu na jego odległość od Opola i utrudniony dojazd do wsi.

Na kolejnym posiedzeniu komisji rozpatrywano trzy kolejne możliwe usytuowania, tj. obszar miasta Opola, najbliższe jego okolice oraz miejscowości leżące w dalszej odległości od miasta. O wyborze „rejonu miasta” decydowały zadania propagandowe i popularyzatorskie, jakie miało realizować muzeum tego typu, a także względy estetyczne i prawa kontrastowości, czyli zderzenie obiektów archaicznych (w skansenie) ze współczesnymi (w mieście). Skansen położony w „okolicach najbliższych”, tj. w odległości nie większej niż 2 km od Opola, mógłby pełnić funkcję miejsca niedzielnego wypoczynku dla mieszkańców miasta, co zapewniłoby mu wysoką frekwencję zwiedzających. W czasie posiedzenia nie określono jednak konkretnej lokalizacji. Inaczej było w przypadku terenów znajdujących się w dalszej odległości od Opola. Tu komisja ustosunkowała się do każdej z zaprezentowanych propozycji. Przedstawiono trzy możliwości lokalizacyjne – w miejscowościach Góra Św. Anny, Pokój (po raz drugi) oraz Turawa. Góra Św. Anny miała zasadniczą wadę – charakterystyczny dla niej krajobraz górski. Tymczasem budownictwo Śląska Opolskiego w większości jest typowo nizinne. Poza tym miejscowość znajdowała się w dużej odległości  od Opola (około 40 km). Propozycję Pokoju rozważano już kilka dni wcześniej. Tym razem stwierdzono, że nizinna okolica sprzyja umiejscowieniu tam skansenu, jednak nie spełniałby on tam swej funkcji bez włączenia terenu do ogólnego planu rozbudowy i bez zorganizowania ośrodka wypoczynku. Poza tym oceniono – odmiennie niż na wcześniejszym posiedzeniu – że dojazd z Opola byłby niedogodny. Najlepiej przyjęto ewentualną lokalizację w Turawie. Zarówno przed wojną, jak i w okresie powojennym Turawa była znanym ośrodkiem wypoczynkowym, położonym niedaleko od Opola (około 15 km). Co więcej – krajobraz był „odpowiedni”, typowy dla budownictwa opolskiego. Zaproponowano tereny obok szkoły podstawowej lub obok ośrodka żeglarskiego. Kilka dni później komisja zaznajomiła się z kolejnym potencjalnym miejscem usytuowania skansenu, czyli obszarem nazywanym „Obory” (obecnie Racibórz-Obora). Po dokonanej wizji lokalnej stwierdzono, że jest ono zbyt pagórkowate i podmokłe, lecz jednocześnie podpowiadano, że w przyszłości mógłby tu powstać regionalny skansen raciborski. Kwestię ewentualnego podjęcia tego tematu pozostawiono dyrektorowi Muzeum w Raciborzu.

Na kolejnym wyjazdowym posiedzeniu komisji dokonano oceny następnych trzech propozycji lokalizacji – znów zainteresowano się okolicami Pokoju, a także podopolskich Rogów i Prószkowa. Teren koło Prószkowa okazał się podmokły i bezleśny i z tego powodu nie uzyskał pozytywnej opinii. Natomiast Rogów okazał się godny uwagi ze względu na znajdujący się tu pałac i przypałacowy park przedzielony na dwie części starym korytem Odry. Miejsce uznano za ciekawe i pozbawione monotonii – stary park mógłby stanowić doskonały mikropejzaż dla muzeum skansenowskiego, zaś znajdujący się w parku staw umożliwiłby odtworzenie gospodarki rybnej. Rozległy obszar zapewniłby rozbudowę skansenu w przyszłości, natomiast XVIII-wieczny pałac mógłby być wykorzystany jako placówka oświatowo-administracyjna. Ogólnie stwierdzono, że teren jest jak najbardziej odpowiedni dla przyszłego skansenu.

Na ostatnim posiedzeniu podjęto próbę oceny poligonu w podopolskiej wsi Bierkowice . Ostatecznie członkowie komisji doszli do wniosku, że skansen winien być jednak zlokalizowany na terenie miasta Opola względnie w jego bezpośrednim sąsiedztwie. W związku z tym „jako teren najbardziej w tym wypadku odpowiedni wybrano parcelę położoną przy szosie Opole-Wrocław, pod wsią Bierkowice, uzgodniony na dzisiejszym posiedzeniu u Głównego Architekta Wojewódzkiego w Opolu, po przeprowadzeniu lustracji w terenie”. Niestety Prezydium Wojewódzkiej Rady Narodowej w Opolu kilka miesięcy później nie wyraziło zgody na budowę skansenu w tym miejscu. Na przełomie maja i czerwca 1961 r. nastąpiło jednak „zniesienie chwilowego zakazu lokalizacji skansenu pod Bierkowicami”.

W czasie trwania prac związanych z pozyskiwaniem terenu pod przyszłe muzeum zakończył się proces jego formalnego powołania go do życia. W dniu 14 listopada 1961 r. Prezydium Wojewódzkiej Rady Narodowej w Opolu wydało zarządzenie nr 17 w sprawie utworzenia muzeum typu skansenowskiego w Opolu. W zarządzeniu tym zaznaczono, że nad utworzonym muzeum budownictwa ludowego pod nazwą Muzeum Wsi Opolskiej nadzór zwierzchni sprawować będzie Ministerstwo Kultury i Sztuki, natomiast nadzór bezpośredni – Wydział Kultury Prezydium Wojewódzkiej Rady Narodowej w Opolu. Określono również zakres jego działalności. Do zadań, które powinno ono realizować, zaliczono “gromadzenie, konserwowanie, naukowe opracowanie i udostępnianie społeczeństwu zabytków kultury ludowej Śląska Opolskiego, ze szczególnym uwzględnieniem budownictwa ludowego” (§ 2 zarządzenia). Powołana jednostka otrzymała zatem nazwę, którą Bronicz od początku uważał za najbardziej odpowiednią.

Wydanie zarządzenia powołującego Muzeum Wsi Opolskiej nie oznaczało jednak rozpoczęcia nowego rozdziału w historii skansenu, czyli etapu projektowania i budowy, gdyż w kolejnych latach borykano się z problemami dotyczącymi definitywnego pozyskania terenów poligonu w Bierkowicach. Były one następstwem sporu, jaki rozgorzał między władzami cywilnymi a wojskowymi, do których ów poligon należał. Nigdy by do tego nie doszło, gdyby Wojewódzka Rada Narodowa, będąca organem założycielskim skansenu, oraz Powiatowa Rada Narodowa, nadzorująca gospodarkę gruntami, odpowiednio wcześnie zareagowały na propozycję złożoną w 1959 r. przez ówczesnego dowódcę Garnizonu Opolskiego i potwierdzoną przez dowódcę Śląskiego Okręgu Wojskowego, która dotyczyła przekazania nieruchomości położonej w Bierkowicach w zarząd i użytkowanie Prezydium Powiatowej Rady Narodowej. Organy cywilne odpowiedzialne za przeprowadzenie tej transakcji prawdopodobnie nie dopełniły wówczas formalności związanych z przejęciem byłego poligonu, co w następnych w latach zaowocowało trudnymi pertraktacjami z wojskiem w tym względzie. Prawo Muzeum do tego terenu zostało potwierdzone dopiero w 1964 r. decyzją Wydziału Budownictwa, Urbanistyki i Architektury Prezydium Wojewódzkiej Rady Narodowej w Opolu o lokalizacji szczegółowej.

Kolejne lata przyniosły budowniczym skansenu wiele satysfakcji, ale też wiązały się z poważnymi problemami. Wynikały one m.in. z tego, że zainteresowanie władz województwa budową muzeum skansenowskiego w Opolu, deklarowane w wystąpieniach i wnioskach, nie przekładało się na konkretne działania. Wystarczy wspomnieć, że poszukiwania terenu, który należało przekazać wojsku w zamian za poligon w Bierkowicach, spoczęły na barkach dyrekcji Muzeum Śląska Opolskiego, a następnie dyrekcji Muzeum Wsi Opolskiej. Nie bez znaczenia był również fakt, że organizacja tej placówki przypadła na przełom lat 50. i 60. XX w. W tym czasie skansen w Opolu był jednym z pierwszych muzeów tego typu w Polsce, dlatego należało pokonać wiele trudności wynikających z braku szczegółowych przepisów regulujących zakup, translokację i odbudowę zabytkowych budynków. Dodać też należy, że światowe ekspozycje skansenowskie przy nielicznych muzeach o tym charakterze były wówczas rozwiązywane w sposób niejednolity, natomiast prace nad polskim modelem skansenu dopiero się rozpoczęły.

Kilka lat później Bronicz wspominał „jak zapaleni jego [skansenu] twórcy borykali się co dnia z tysiącem trudności, a często i z ludzką złośliwością [...], jak często dniem i nocą dręczyła ich świadomość odpowiedzialności za swoje czysto z konieczności nieformalne postępowanie, jak za te «wykroczenia» stawali przed surowymi komisjami i kolegiami orzekającymi”. Na końcu jednak stwierdził – i z tym należy się zgodzić bez zastrzeżeń – że “cena ta chyba jednak była warta osiągniętego rezultatu”.